Turystuyka przed wojną

Przed wojna zagospodarowanie turystyczne Polski było bardzo słabo rozwinięte. Zresztą i ruch był o wiele mniejszy. Obejmował on niektóre, zwłaszcza młodzieżowe grupy inteligencji i wynosił około 2 min turystów statystycznych rocznie. W środowiskach robotniczych przeważał zwyczaj wypoczynku w miejscu zamieszkania. Służył temu na niektórych obszarach kraju dość rozwinięty system ogródków działkowych oraz ośrodki różnych gier ruchowych (np. kręgielnie). Stopniowo rozwijały się zrzeszenia sportowe. Głównym terenem właściwej turystyki były górskie obszary Karpat, gdzie typowym obiektem zagospodarowania było schronisko, często dość prymitywne (zbiorowe sypialnie), z zastosowaniem swoistego, jak na owe czasy, systemu samoobsługi. Zagospodarowanie to – zarówno w Karpatach jak i Sudetach – uległo w czasie wojny zupełnej dewastacji. Poza obszarami górskimi uprawiano krajoznawstwo w poważnej mierze w formie wycieczek pieszych. W czasie wakacji wykorzystywano głównie schroniska urządzane w budynkach szkolnych. Po wojnie trzeba było tworzyć wszystko od nowa. Stopniowo, z biegiem lat, turystyka wewnątrzkrajowa stała się rzeczywiście ruchem naprawdę masowym. Ocenia się, że przed wojną w dwóch wyżej wymienionych organizacjach turystycznych zrzeszonych było około 15 tyś. osób. Utworzone w 1950 r. Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze skupiło w 1975 r. aż 543 tyś. członków, a przecież to tylko jedna dziedzina i to jedynie turystyki zorganizowanej.